-  zielony szlak przez Wąwóz Homole, Dubantowską Dolinkę, Rówieńki i Polanę pod Wysoką na Wysokie Skałki.

Historia

Od dawna (już w XV wieku) był on penetrowany przez poszukiwaczy skarbów. Istnieje wiele legend związanych z skarbami ukrytymi w nim, są również dokumenty historyczne. Jego nazwa znajduje się np. w testamencie Piotra Wydźgi, znanego w swoich czasach poszukiwacza skarbów. Dokument z roku 1529, tzw. „Castrum Homola”, wspomina o opustoszałym zamku zwanym Homola. Jak wskazują badania archeologiczne przeprowadzone w 1988 r., niegdyś w Wąwozie Homole istniała warownia broniona przez skały oraz sztucznie wykonany przekop z wodą. Znaleziono m.in. XVI-wieczne cegły i fragmenty ceramiki. W 1547 r. właścicielem całych Jaworek stał się Stanisław Nawojowski; być może, zamek został odbudowany. Później jednak popadł znów w ruinę. Przed utworzeniem rezerwatu wąwóz był wypasany, wpuszczonych do niego owiec nie trzeba było pilnować – i tak nie mogły z niego nigdzie wyjść.

Wąwóz Homole

Gdy pogoda w Szczawnicy mniej łaskawa, warto wybrać się na wycieczkę do wąwozu Homole. Trasa nie jest ani długa, ani trudna. Najlepiej zaplanować ją sobie na pół dnia, zakładając zdobycie najwyższego szczytu Pienin - Wysokiej (1050 m n.p.m.). Trzeba bowiem wiedzieć, że ani Sokolica (747 m n.p.m.), ani Trzy Korony (982 m n.p.m.) nie dzierżą prymatu wysokościowego w Pieninach.

Ruszamy z Jaworek

Nasza baza wypadowa to Jaworki koło Szczawnicy. We wsi tej zachowały się jeszcze ślady Łemków. Choćby obecny kościół św. Jana Chrzciciela (dawna cerkiew greckokatolicka), a w sąsiedztwie charakterystyczne drewniane zagrody, ułożone w podkowę (dom jest zwykle przy drodze).

Z przystanku PKS w centrum wsi, obok karczmy "Bacówka" wracamy około 400 metrów w kierunku Szczawnicy do murowanej kapliczki łemkowskiej u wylotu potoku Kamionka. Potok ów będziemy często przekraczać, wspinając się między wapiennymi skałami i urwiskami. Wita nas przyjemnym szumem dwustopniowej kaskady.

Po lewej stronie skała Wapiennik znajduje kontynuację w Grzebieniu; po prawej - w Prokwitowskiej Homoli. Dawnymi laty szukano tu złota, czego dowodami są szyby górnicze. Grzebień przechodzi dalej w 70-metrową Niską Skałę, kryjącą gniazda sów. Wkrótce mijamy rozwidlenie potoku Kamionka, który płynie miejscami po skale. Niska Skała nie jest jednak najwyższym urwiskiem w wąwozie; 120 m mierzy sąsiednia Wysoka Skała. Wapienie mają w tym miejscu czerwoną barwę. Schodzą tu czasem niewielkie lawiny.

Dalej wchodzimy w zalesiony jar i natrafiamy na zwalisko głazów, które kiedyś osunęły się po jego ścianach. Można tu obejrzeć różnorodne formy korzeni świerków. Od niedawna wędrówkę ułatwiają drewniane poręcze, a szlak wiedzie łatwiejszą trasą. Rumowisko sąsiaduje z licznymi kaskadami i rozwidleniami Kamionki. Jar powoli się rozszerza i kończy Dubantowską Dolinką, gdzie jest sporo miejsc do odpoczynku przygotowanych dla turystów. Wąwóz rozwidla się na Koniowiec i Dolinę. Z polanki łatwo dostrzec grzbiet kulminujący w Wysokiej.

Zdobądź Wysoką!

Dalej mamy do wyboru różne warianty trasy. Najmniej polecam powrót tą samą drogą drogą. Nawet gdy już jesteśmy zmęczeni, najlepiej podejść do górnej części polany i skierować się w lewo na grzbiet Bukowin, a następnie zejść do Jaworek. Gorąco natomiast polecam inne rozwiązanie - zdobycie Wysokiej.

Kierujemy się zielonymi znakami, po chwili dochodząc do Rówienki (710 m n.p.m.), gdzie latem studenci oferują miejsce pod namiotem. Po zachodniej stronie rozciąga się połonina Kiczera. Szlak wiedzie przez polanę Za Potokiem, wśród ogrodzeń stacji Instytutu Melioracji i Użytków Zielonych, a później przez Polanę pod Wysoką. Można stąd obserwować panoramę Pienin i grzbiet Radziejowej. Koło bukowego lasu obok skały Watrisko znajdziemy resztki wybudowanej tuż po wojnie "wzorowej" bacówki.

Niebawem dojdą do naszego szlaku znaki niebieskie. Następnie dotrzemy do wgłębionej polanki Kapralowej Wysokiej, skąd już niedaleko do szczytu. Od końca zielonego szlaku kierujemy się grzbietem granicznym w lewo do celu wycieczki. Stamtąd możemy podziwiać wspaniałą panoramę Tatr, Pienin, Gorców, pasma Radziejowej i Babiej Góry. Z Wysokiej w prawo dojdziemy na Durbaszkę (934 m n.p.m.), pod którą znajduje się schronisko (855 m n.p.m.).

Powrót

Do Jaworek można wrócić nieoznakowaną drogą, wiodącą od schroniska pod Durbuszką w dół. Całą pętlę powinniśmy pokonać w niespełna cztery godziny. Dla ambitnych pozostaje zejście do Szczawnicy grzbietem Małych Pienin przez Wysoki Wierch (899 m n.p.m.), Rabsztyn (847), Łaźne Skały (775), Witkulę (736), Szafranówkę (742) i dalej albo w kierunku schroniska Orlica, bądź w prawo do górnej stacji kolejki na Palenicy.

Można też pójść grzbietem granicznym na wschód przez słowacką Vysoką (1012 m n.p.m.), Wierchliczkę (964), a potem Brysztańską Doliną do Jaworek.
 

 Reklama: Home
Polecamy: brak hosta niezarejestrowana strona 906 brak hosta no host
   
Palenica - zamek w niedzicy - Sokolica - Trzy korony